-
Lot C150 z dzieckiem | "Zulus" <m.zazula@pilotclub.pl>
Witam,
Mam prośbę o radę do bardziej doświadczonych pilotów, zwłaszcza tych, co
mają swoje własne pociechy :)
Otóż za tydzień muszę zawieźć na ferie do Suwałk 7-letnią córkę. Ponieważ
nie za bardzo lubię tłuc się na długie odległości samochodem po polskich
drogach, a akurat staram się budować sobie nalot, przeszło mi przez myśl,
aby połączyć przyjemne z pożytecznym: polecieć do Suwałk Cessną 150 i na
prawy fotel wziąć córę. Oczywiście mam plan "B" - tego samego dnia, kilka
godzin później jest dobre połaczenie kolejowe, więc gdyby pogoda była zła
albo po prostu było wietrznie/turbulentnie, gdyby moja córa spanikowowała
czy coś w tym stylu, w każdej chwili robię zakręt 180 stopni, wracam na
Babice i przesiadam się do pociągu. Wspomnę, że moja Kinga jest dziewczynką
przyzwyczajoną do przygód (z takimi rodzicami nie miała wyjścia :) ), np. w
czerwcu była z nami na 2-tygodniowym rejsie jachtem na morzu, bawiła się
super, nie miała nawet choroby morskiej :) Lubi samoloty (jeździ ze mną na
lotnisko, ale jeszcze nigdy nie leciała małą maszyną) i ogólnie jest
pozytywnie nastawiona, więc raczej przed lotem nie spanikuje. Pytanie, jak
zniesie sam lot (1,5 godz.) - niestety, nie mam możliwości wcześniej polatać
z nią gdzieś bliżej. Ja nie należę do "orłów", mam PPL(A) od roku i prawie
85 godz. nalotu, ostatnio latam regularnie, od maja wylatałem jakieś 25
godz. na C150 i C152, głównie na trasach.
Czy uważacie, że branie jej to słaby pomysł? Czy ktoś z Was ma
doświadeczenie w wożeniu dzieciaków na prawym fotelu, ma jakieś rady, o
czym należy pamiętać itp?
Chętnie wysłucham wszelkich wskazówek.
Zulus
-
Re: Lot C150 z dzieckiem | "saturn5 " <saturn5@NOSPAM.gazeta.pl>
Ja latalem duzo ze swoimi dziecmi, co prawda zawsze to bylo w C172 i siedzieli
z tylu (zona z przodu) ale nie widze problemu. Pamietaj - lecisz ze swoja
pociecha - badz ekstra ostrozny.
--
-
Re: Lot C150 z dzieckiem | FD <fakedetector@o2.pl>
Zulus pisze:
> Witam,
[lans ciach]
> Chętnie wysłucham wszelkich wskazówek.
Stary.... kto ma lepiej znac Twoje dziecko jak nie Ty??!!
pytasz obcych ludzi, ktorzy jej nawet na oczy nie widzieli... jak ona
sie zachowa???
litosci....
Napisz do tefałenu moze Ci SuperNiania cos doradzi :|
-
Re: Lot C150 z dzieckiem | Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl>
"Zulus" writes:
> Pytanie, jak zniesie sam lot
_My_ mamy wiedzieć, jak _twoje_ dziecko zniesie lot?
> Chętnie wysłucham wszelkich wskazówek.
Woreczek z piaskiem, żeby w razie czego ogłuszyć. Miotający się potwór
może spowodować katastrofę.
MJ
-
Re: Lot C150 z dzieckiem | /dev/SU45 <nie.ma@w.pl>
Tu mały referat:
http://answers.yahoo.com/question/index?qid=20061026084420AAjWABe
In conclusion - There appears to be no overwhelming reason that an
infant or child should not fly in GA aircraft providing a few sensible
safety measures are observed.
:)